Cisza.Spokój.Słychać szum fal.Nagle widać jakieś przebłyski.Po chwili spokoju słychać donośny grzmot i oślepiający błysk.I znikąd pojawia się człowiek.Spłoszona zwierzyna ucieka.Człowiek upada.
*Wstaje*
*Otrzepuje się*
*Wyciąga coś z kieszeni*
*Mówi*
-Ron Harrison wzywa bazę Alfa,Alfa jak mnie słyszysz.
-...
-Powtarzam.Tu Ron Harrison.Wzywam bazę Alfa.Odbiór.
-...
-Oj Niedobrze,Niedobrze.Albo jesteśmy za wcześnie albo za późno.Odczekam parę minut i spróbuję ponownie
*Siada*
*Zaczyna jeść baton*
Dodane po 3 minutach:
Po chwili słychać serię huków.
Dodane po 9 minutach:
*Kończy jeść Baton*
*Mówi*
-Tu Ron Harrison.Do wszystkich oddziałów.Czy ktoś mnie słyszy?
-Tu Witold Poręba z bazy beta.Odbiór.
-Jestem ja jakimś wybrzeżu.Na północy woda,a dokoła pustynia.
-Poczekaj kilka minut.musimy zlokalizować twoje radio.Bez odbioru.
*Kładzie radio na kamieniu*
*Siada*
*Bierze kawałek drewna*
*Wyciąga bagnet*
*Zaczyna strugać drewnianą lalkę*[/i]
Dodane po 10 minutach:
Słychać huk.Pojawia się człowiek.Chwile idzie chwiejnym krokiem po czym upada.Chwile leży.
*Wstaje*
*Ściąga plecak i coś z niego wyciąga*
*Zakłada plecak z powrotem*
*Mówi*
-Tut dudek 5 do orła.Orzeł kak mnie słyszysz?
*Czeka na odpowiedź*
Dodane po 1 minutach:
Słychać serię wybuchów.
Dodane po 10 minutach:
-Generale?
-Odbiór
-Jest pan 38 mil na południowy zachód od bazy Beta,Swoją drogą rozpętał pan niezłą burzę.
-Co macie na myśli?
-To że po waszym przybyciu w sektorze którym jesteście zauważyliśmy co najmniej 300 % skok aktywności dostaw.W ciągu niecałej godziny przybyło tyle dostaw ile w u nas w ciągu całego dnia.
Słychać huk.
-Właśnie dziwiłem się co to za huki.Ok wyruszam w drogę.Odbiór
-Zrozumiałem .Bez odbioru.
*Chowa radio do kieszeni*
*Wstaje*
*Chowa lalkę do plecaka*
*Wyrusz do bazy Beta*
Dodane po 6 minutach:
Słychać huk.Znikąd pojawia się człowiek,Który upada.Podnosi się.
*Łapie się za brzuch*
*Wymiotuje*
*Wyciera usta*
*Mówi*
-Jedzenie sytego posiłku tuż przed skokiem to był jednak zły pomysł.Hmm...Więc to tak wygląda przeszłość...
*Wyciąga radio z kieszeni*
*Mówi*
-Do wszystkich oddziałów.Tu Raul Xavier.Jestem na jakiejś pustyni.Słyszę szum fal.Odbiór.
*Czeka na odpowiedź*
Dodane po 3 minutach:
Słychać serię huków.
Dodane po 16 minutach:
*Idąc spostrzega skrzynie*
*Co mi szkodzi myśli*
*Otwiera skrzynię*
*Przeszukuje ją*
*Znajduje granatnik i latarkę (YEAH mówi donośnym głosem)*
*Montuje Granatnik na M-16 (Teraz ma moc 6)
*Rusza w dalszą drogę*
Dodane po 1 minutach:
Słychać kilka następujących po sobie huków
Dodane po 4 minutach:
*Zniecierpliwiony powtarza*
-Tut dudek 5 do orła.Orzeł kak mnie słyszysz?
Dodane po 9 minutach:
-Powtarzam.Tu Raul Xavier.Do wszystkich oddziałów.Czy ktoś mnie słyszy?
-Tu Janimati.Nasza główna baza jest atakowana.Jesteś 5 mil na północ od nas.Wyruszaj natychmiast.
-Rozkaz
*Chowa radio*
*Biegnie na południe*
Dodane po 5 minutach:
Słychać huk.Zwierzęta uciekają.
Dodane po 16 godzinach 48 minutach:
*Budzi się ze snu*
*Gasi ognisko*
*Wyciąga radio*
*Mówi*
-Tut dudek 5 do orła.Orzeł kak mnie słyszysz?
-Tu kpr. M.W.Łysek .Do dudka.Baza jest 50 km od waszej pozycji.Musicie iść teraz na północ.Odbiór.
-Zrozumiałem.Bez odbioru.
*Chowa radio*
*Wyrusza w drogę*













